1.Rzeka wody żywej

I ukazał mi rzekę czystą wody żywota
jasną jak kryształ, wychodzącą ze stolicy Bożej
i Barankowej. A w pośród rynku jego,
z obu stron rzeki było drzewo żywota,
przynoszące owoc dwanaścioraki,
na każdy miesiąc wydawające owoc swój,
a liście drzewa służyły ku uzdrowieniu pogan.”

(Obj. 22,1.2 BG)


Spełnienie tej wizji odnosi się zazwyczaj do warunków, jakie według pewnych koncepcji teologiczno-eschatologicznych, będą panować na Nowej Ziemi.

Ale tekst księgi Objawienia trudno byłoby odnieść do życia zbawionych na Nowej Ziemi. Po pierwsze mówi on o „liściach drzewa, które przywracają zdrowie – a wszak na Nowej Ziemi nie będzie chorób i cierpienia. Następnie mówi o „poganach (BG) lub „narodach (BW i BT), które tam będą „uzdrawiane, a przecież na Nowej Ziemi nie będzie już pogan czy narodów, na dodatek chorych – lecz będzie jeden Boży, zbawiony lud! Lud przemieniony w doskonałe, nieśmiertelne i nieskazitelne ciała, wolne na zawsze od wszelkiej słabości czy niemocy!

Wizja, którą ap. Jan opisał w cytowanym na wstępie tekście, nawiązuje na znane, występujące w symbolice biblijnej pojęcia i obrazy. „Drzewa”  i  „rzeki”, podobnie jak „góry”, „pagórki”, „zwierzęta” czy np. „rogi”, są alegorycznymi, symbolicznymi określeniami postaci i zdarzeń, jakie miały i mają miejsce w historii ludzkości w ogóle, a w historii ludu Bożego w szczególności. Nie ma także wątpliwości, że nawiązuje ona do wydarzeń, mających miejsce w Wieku Ewangelii, o których wcześniej pisał prorok Ezechiel:

Potem zaprowadził mnie z powrotem do bramy przybytku; a oto spod progu przybytkuwypływała woda w kierunku wschodnim, gdyż przybytek był zwrócony ku wschodowi, a woda spływała ku dołowi spod bocznej prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza.

Potem wyprowadził mnie przez bramę północną i oprowadził mnie wokoło drogą zewnętrzną do bramy zewnętrznej, zwróconej ku wschodowi; a oto woda wytryskała z południowej strony. A gdy ten mąż ze sznurem mierniczym w ręku wyszedł w kierunku wschodnim, wymierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do kostek.

I znowu odmierzył tysiąc łokci, i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do kolan. I znowu odmierzył tysiąc łokci, i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do pasa. A gdy znowu odmierzył tysiąc łokci, był to już potok, którego nie mogłem przejść, gdyż wody wezbrały, a były tak głębokie, że trzeba by było w nich pływać, potok, którego nie można było przejść.

Wtedy rzekł do mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? Potem kazał mi iść z powrotem brzegiem potoku. A gdy wracałem, widziałem na brzegu potoku bardzo dużo drzew, z jednej i drugiej strony.

Na obu brzegach potoku będą rosły różne drzewa owocowe; liść ich nie więdnie i owoc się nie wyczerpie; co miesiąc będą rodzić świeże owoce, gdyż woda dla nich płynie ze świątyni. Owoc ich jest na pokarm, a liście ich na lekarstwo. (Ez 47,1-7.12)

„Rzeka wody żywej”

Określenie woda żywa – symboliczny zwrot występujący w przekładzie Biblii Gdańskiej (por. 3 Mjż 14,6; 4 Mjż 19,17) – to inaczej woda źródlana”, lub woda płynąca – jak to oddają nowe przekłady Pisma Świętego (por. BW i BT). Takiej właśnie wody, wody niosącej życie, zaczerpniętej z czystego źródła, używano w rytualnej służbie w świątyni Izraelskiej.

Symbol nie został obrany przypadkowo. Z życiowego doświadczenia znamy wartość czystej źródlanej wody, i wiemy, że bez niej niemożliwe jest życie; tam, gdzie okresowo lub stale brakuje wody, zamiera i wreszcie ginie życie.

Pan Bóg posłużył się tym symbolem dla zobrazowania wyższych wartości – dla opisania zjawisk życia duchowego. Informacje o tym są rozsiane na kartach Słowa Bożego.

W Psalmie 1. znajdujemy piękną ilustrację; przedstawiającą człowieka, który na co dzień żyje blisko Boga i z Niego czerpie moc do zwycięskiego życia: „Będzie on jak drzewo, zasadzone nad strumieniami wód, wydające owoc we właściwym czasie, którego liść nie więdnie…”(w.3)
W czasie rozmowy z niewiastą samarytańską, Pan Jezus Chrystus nawiązał na ten symbol, gdy powiedział: 
„… Gdybyś znała ten dar Boży i tego, który mówi do ciebie: daj mi pić, wtedy sama prosiłabyś go i dałby ci wody żywej” (Jan 4,10) A dalej: „… Każdy, kto pije tę wodę, znowu pragnąć będzie; ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu” (Jan 4,13.14).

O czym mówił Pan Jezus?

Wyjaśnił to ewangelista Jan przy okazji opisu jednego z publicznych wystąpień Zbawiciela: A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. A to mówił o Duchu Świętym, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony”. (Jan 7,37-39)

W wizji opisanej w księdze Objawienia 22,1.2 ap Jan zobaczył, że Rzeka Wody Żywota” wypływa „tronu Boga i Baranka. Jest to dokładna ilustracja duchowej rzeczywistości: Duch Święty pochodzi od Boga Ojca i Syna Bożego, dokładniej: dany jest nam od Ojca przez Pana Jezusa Chrystusa (por. Jan 15,26; 20,21.22; DzAp 2,1-4.33).

Zobrazowano to w innej jeszcze wizji występującej w księdze Objawienia 4,5 – w symbolu „siedmiu ognistych pochodni, przedstawiono tam „siedem duchów Bożych – a więc pełnię Ducha Świętego. Podobnie w Obj. 5,6 gdzie w symbolu siedmiorga oczu Baranka ukazano siedem duchów Bożych zesłanych na całą ziemię.

Rzeka Żywota”, której źródłem jest „tron Boga i Baranka, płynąca na cały świat, niesie z sobą życie i płodność. Na jej obu brzegach wyrasta potężne „Drzewo”.

Drzewo życia”

Obraz drzewa jest wielokrotnie powoływany w Słowie Bożym. Przedstawia zarówno człowieka jako jednostkę, jak i grupę ludzką, czy cały naród. Ilustrują to liczne przykłady:

  1. W księdze Sędziów przedstawiono niezwykle pouczającą opowieść o zgromadzeniu drzew, które wybierały swego króla (Sędz 9,8-15). Jest to wierny opis sytuacji Izraelitów, którzy obrali królem podstępnego Abimelecha, syna Jerubbaala.

  2. W Psalmie 1. jego autor mówi o Bożym człowieku, który w swym życiu konsekwentnie stroni od zła, a lgnie do tego, co czyste i szlachetne („…ma upodobanie w zakonie Pana, i zakon jego rozważa dniem i nocą. Będzie on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, wydające swój owoc we właściwym czasie, którego liść nie więdnie…” – Ps 1,1-3). Porównaj: „Błogosławiony mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan! Jest on jak drzewo zasadzone nad wodą, które nad potok zapuszcza swoje korzenie; nie boi się, gdy upał nadchodzi, lecz jego liść pozostaje zielony, i w roku posuchy się nie frasuje, i nie przestaje wydawać owocu”. (Jer 17,7.8).

  3. W proroctwie Izajasza, Bóg zapowiada klęskę bezbożnych Izraelitów. Grożąc im, mówi: „Bo staniecie się jak dąb, którego liście zwiędły…”(Iz.1,30).

  4. W tymże proroctwie Izajasza przekazane zostało Boże poselstwo do pogan, którzy pragnęli służyć Jahwe: „Niech więc nie mówi cudzoziemiec, który przystał do Pana: ‘Pan na pewno wykluczy mnie ze swojego ludu’, i niech nie mówi trzebieniec: ‘Patrzcie, jestem tylko uschłym drzewem’… (Iz.56,3).

  5. Symbolem drzewa posługiwał się w swoich wystąpieniach Jan Chrzciciel: „… A gdy ujrzał faryzeuszów, przychodzących do chrztu, rzekł do nich: Plemię żmijowe, kto was ostrzegł przed przyszłym gniewem? Wydawajcie więc owoc godny upamiętania. Niech wam się nie zdaje, że możecie wmawiać w siebie: Ojca mamy Abrahama, powiadam wam bowiem, że Bóg może z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi. A już i siekiera do korzenia drzewa jest przyłożona; wszelkie więc drzewo, które nie wydaje owocu dobrego, zostanie wycięte i w ogień wrzucone”. (Mt 3,1-10)

  6. Na symbol ten nawiązywał kilkakrotnie Jezus Chrystus: W przypowieści o drzewie, które od trzech lat nie przynosiło owocu” (Łk 13,6-9); W nauczaniu o dobrym drzewie, które rodzi dobre owoce” oraz o drzewie złym, które rodzi złe owoce”. (Mt 7,15-20; 12,33); W zaaranżowanym przez siebie wydarzeniu, kiedy to – na krótko przed Swoją śmiercią – przeklął figowe drzewo. (Mr 11,12-14.20-22; por. Łk 23,27-31). We wszystkich wskazanych przypadkach Pan Jezus powoływał symbol drzewa, by zilustrować stan duchowy całego Izraela lub jakiejś jednostki.

  7. Także ap. Paweł w Liście do Rzymian, by zilustrować duchową sytuację nawróconych z Żydów i nawróconych z pogan, posługuje się symbolem „wielkiego drzewa” (por. Rz 11,16-24).

Rzeka życia” i „Drzewo życia” w proroctwie Ezechiela

Obraz „Rzeki Życia”  i  „Drzewa Życia”, który został zaprezentowany ap. Janowi na wyspie Patmos i opisany w księdze Objawienia 22,1.2 jest rodzajem streszczenia innej wizji, jaką już w czasach starotestamentowych Pan Bóg przedstawił prorokowi Ezechielowi.

Wizja ta została zapisana w rozdziale 47. tego proroctwa. Znajdujemy tam wiele cennych informacji o „Rzece Życia i „Drzewie Życia”:

Potem zaprowadził mnie z powrotem do bramy przybytku; a oto spod progu przybytku wypływała woda w kierunku wschodnim, gdyż przybytek był zwrócony ku wschodowi, a woda spływała ku dołowi spod bocznej prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza…” (Ez 47,1).

Świątynia Boża w Izraelu była zawsze budowana tak, by wejście znajdowało się od strony wschodniej. Działo się tak zarówno wtedy, gdy była Przybytkiem – przenośnym Namiotem, w okresie czterdziestoletniej wędrówki Izraelitów po pustyni (por. DzAp 7,44) – jak i wówczas, gdy była okazałym Budynkiem (Świątynia Salomona, Świątynia zbudowana przez Zorobabela, czy późniejsza, wyremontowana przez Heroda).

Takie usytuowanie Świątyni miało głębokie uzasadnienie: Stanowiło wizualne przekreślenie ofensywnych kultów solarnych, które dla Żydów były poważnym wyzwaniem i problemem; każdy, kto wchodził do Świątyni Pańskiej, by pokłonić się Jahwe, odwracał się tyłem do słońca!…
Wiadomo, że czciciele ciał niebieskich (słońca, księżyca, planet i gwiazd), za naczelne bóstwo uznawali najpotężniejsze (oczywiście z ziemskiego punktu widzenia) ciało niebieskie jakim bez wątpienia jest nasza gwiazda dzienna – Słońce. I właśnie Słońcu wyznawcy kultów solarnych oddawali najwyższą cześć, bijąc mu pokłony, szczególnie w poranku dnia – z twarzami zwróconymi w kierunku wschodnim.

Naród izraelski, który nie wyplenił do końca bałwochwalczych narodów Chanaanu, częstokroć ulegał pogańskim wpływom. Była to smutna i tragiczna zarazem konsekwencja zlekceważenia Bożego ostrzeżenia:

I wstąpił anioł Pański z Gilgal do Bochim, i rzekł: Wywiodłem was z Egiptu i wprowadziłem was do ziemi, którą przysiągłem waszym ojcom, mówiąc: Nie naruszę przymierza mego z wami na wieki. Tylko wy nie zawierajcie przymierza z mieszkańcami tej ziemi, ale zburzcie ich ołtarze. Wy jednak nie usłuchaliście mojego głosu. Czemu to uczyniliście? Przeto i Ja powiadam: Nie wypędzę ich spośród was, będą wam wrogami, a ich bogowie będą dla was sidłem.” (Sędz 2,1-3).

Klasycznym obrazem odstępstwa jest opis zawarty w proroctwie Ezechiela r. 8., w którym Bożemu prorokowi ukazano kapłanów Izraela, którzy „oddawali pokłon słońcu:

I zaprowadził mnie do wejścia do północnej bramy świątyni Pana; a oto siedziały tam kobiety, które opłakiwały Tammuza. Wtedy rzekł do mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? Ujrzysz jeszcze większe obrzydliwości niż te.

I zaprowadził mnie na wewnętrzny dziedziniec świątyni Pana. A oto u wejścia do przybytku Pana, między przedsionkiem a ołtarzem, było około dwudziestu pięciu mężów; ci, tyłem zwróceni do przybytku Pana, a twarzą ku wschodowi, zwróceni ku wschodowi oddawali pokłon słońcu. Wtedy rzekł do mnie: Synu człowieczy! Czy widziałeś to! Czy to nie dosyć dla domu judzkiego popełniać obrzydliwości, które tu popełniają, napełniając kraj bezprawiem i ustawicznie pobudzając mnie do gniewu?…” (w. 14-17)*

Woda spływała ku dołowi spod bocznej, prawej strony świątyni…”

Podkreślenie, że wody wypływały „po prawej stronie świątyni, na południe od ołtarza” ma istotne znaczenie, jako że w języku Biblii „prawa strona” („prawica”) ma najczęściej wydźwięk i znaczenie pozytywne:

  1. Przełożenie prawicy Jakuba na głowę Efraima, stanowiło o wywyższeniu młodszego z synów Józefa (1 Mjż 48,13-20).

  2. Zostało to również potwierdzone w doświadczeniu kapłana Zachariasza, któremu Anioł, ukazujący się po prawej stronie ołtarza kadzenia (Łk 1,11), przyniósł zdumiewającą i radosną wieść o narodzeniu się syna – Jana Chrzciciela, który był prekursorem Jezusa Chrystusa!

  3. Również  posadzenie Jezusa Chrystusa na prawicy Ojca”, jest świadectwem Jego wywyższenia (por. Hbr 1,3)!

  4. W tym kontekście należy niewątpliwie przyjąć, że wody wypływające po prawej stronie świątyni, są zapowiedzią Bożego błogosławieństwa – że niosą w sobie Boże błogosławieństwo.


Woda” płynie dalej…


Potem wyprowadził mnie przez bramę północną i oprowadził mnie wokoło, drogą zewnętrzną do bramy zewnętrznej, zwróconej ku wschodowi, a oto woda wytryskała z południowej strony”. (Ez 47,2).

Wyprowadzony na zewnątrz, poza mury świątynne prorok, widzi, że wody płyną dalej. Niewątpliwie oznacza to, że – jak się zresztą wkrótce okaże – niosą one błogosławieństwo Boże dla całego narodu, a nie tylko dla jakiejś zamkniętej, elitarnej grupy:

A gdy ten mąż ze sznurem mierniczym w ręku, wyszedł w kierunku wschodnim, wymierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do kostek. I znowu odmierzył tysiąc łokci, i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do kolan. I znowu odmierzył tysiąc łokci, i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do pasa.

A gdy znowu odmierzył tysiąc łokci, był to już potok, którego nie mogłem przejść, gdyż wody wezbrały, a były tak głębokie, że trzeba by było w nich pływać, potok, którego nie można było przejść.” (Ez 47,3-5).

Mąż ze sznurem mierniczym”

Obok proroka, obserwującego wody wypływające ze świątyni, pojawia się Mąż ze sznurem mierniczym w ręce, który po raz pierwszy został wprowadzony w rozdziale 40.: 

W widzeniach Bożych przeniósł mnie do ziemi izraelskiej i postawił mnie na bardzo wysokiej górze; a na niej naprzeciwko mnie było coś, jakby zbudowane miasto. Przeniósł mnie tam, a oto był tam mąż, który wyglądał tak, jakby był ze spiżu, miał on w ręku lniany sznur i pręt mierniczy, a stał w bramie (w. 2.3).


Od tego momentu Ezechiel towarzyszy tej szczególnej Istocie, która prowadzi proroka w kierunku świątyni, i dokonuje dokładnego obmiaru jej murów, bram, zabrukowanych przestrzeni. przedsionków, krużganków, a wreszcie jej dwóch przedziałów i sprzętów.

Co to oznaczało?

W tym miejscu warto się zapoznać z komentarzem do widzenia, zawartym w Biblii w przekładzie ks. Jakuba Wujka, w którym czytamy: „W ostatnim, długim widzeniu (rozdziały 40-48), kreśli Ezechiel obraz przyszłych stosunków wybawionego ludu; jego świątyni, kultu, podziału ziemi. Celem widzenia było podnieść na duchu i ożywić nadzieję przygnębionych niewolą babilońską Żydów. Obraz obejmuje cały okres czasu po niewoli z włączeniem ery mesjańskiej. Owszem, wiele rysów, które tylko bardzo niedoskonale albo wcale się nie spełniły bezpośrednio po niewoli, znalazło urzeczywistnienie w sposób doskonalszy, choć w znaczeniu przenośnym, w Kościele Chrystusowym” (przypis, s. 981, wyd. z 1956 r.).


Jeżeli 
Mąż ze sznurem mierniczym, na początku rozdziałów (40-46), skupia się na świątyni izraelskiej, to w rozdziale 47 kieruje się na zewnątrz; udając się w kierunku wschodnim, zaczyna odmierzać cztery odcinkipo „tysiąc łokci” każdy.

To, co Ezechielowi przedstawiono w rozległej wizji (z rozdziałów 40-48), w formie skrótowej ujął prorok Jeremiasz w rozdziale 3. swojego proroctwa, gdzie czytamy: 

Nawróćcie się, odstępni synowie – mówi Pan – bo Ja jestem waszym Panem, a zabiorę was po jednym z każdego miasta i po dwóch z każdego rodu, i wprowadzę was na Syjon.
I dam wam pasterzy według swojego serca, którzy was będą paść rozumnie i mądrze. A gdy się rozmnożycie i rozplenicie w kraju w owych dniach – mówi Pan – już nie będą mówić o Skrzyni Przymierza z Panem i nikt o niej nie będzie myślał, i nikt jej nie będzie wspominał, nikt nie będzie odczuwał jej braku ani też nie będą sporządzać nowej.

W owym czasie będą nazywać Jeruzalem tronem Pana i tam w Jeruzalemie zgromadzą się wszystkie narodyw imieniu Pana i już nie będą postępować według uporu swojego złego serca”. (w. 14-17).


Obydwa fragmenty mają wspólne znaczenie i wymowę, gdyż opisują duchową sytuację Izraela w czasach starotestamentowych – szczególnie okres schyłkowy królestw Izraelskiego i Judzkiego, czas niewoli i powrotu z wygnania – ale zarazem kierują już uwagę na czasy mesjańskie na 
Wiek Ewangelii.
Bo to właśnie wtedy, miało się dokonać odejście od ceremoniału świątynnego, od materialnej świątyni i jej sprzętów („Już nie będą mówić o Skrzyni Przymierza z Panem i nikt nie będzie o niej myślał, i nikt jej nie będzie wspominał, nikt nie będzie odczuwał jej braku ani też będą sporządzać nowej”!) – w kierunku nowotestamentowej, duchowej rzeczywistości: Ofiary Syna Bożego i Kościoła Chrystusowego. Jest to czas zwiastowania Ewangelii, gdy duchowe dary Boże miały się stać dostępne dla wszystkich narodów („W owym czasie będą nazywać Jeruzalem tronem Pana i tam, w Jeruzalemie, zgromadzą się wszystkie narody w imieniu Pana…”)

Spośród Żydów tylko niewielka liczba miała uznać Jezusa z Nazaretu za Mesjasza („… zbiorę was po jednym z każdego miasta i po dwóch z każdego rodu…”), a więc zaledwie Reszta** która stała się zaczynem Kościoła Chrystusowego (por. Obj 14,1-5).

To właśnie o tym czasie opowiada proroctwo Izajasza w rozdziale drugim.***


W tym szerokim kontekście,  „
Mąż ze sznurem mierniczym jawi się jako Boży Posłaniec, który określa wartość instytucjonalnych Bożych ustanowień i ich trwałość (lub nietrwałość) w czasie; ktoś, kto ocenia teraźniejszość i zarazem zwiastuje przyszłość.

Opis zewnętrzny tego Posłańca, występujący w Proroctwie Ezechiela 40,2.3 jest zbliżony do opisu Postaci, z jaką rozmawiał prorok Daniel (por. Dan 10,5.6).

(c.d.n.)


Przypisy:

*) Znamienne, że kościoły rzymskokatolickie budowane są dokładnie na odwrót: ich wejście znajduje się tradycyjnie od strony zachodniej. Ma to bezpośredni związek z ołtarzem, który znajduje się na wschodniej stronie kościoła, którego centralnym punktem jest tzw.
Tabernaculum, w którym jest przechowywana „monstrancja z najświętszym sakramentem”, tj. rekwizyt w kształcie i o wyglądzie kuli słonecznej z rozchodzącymi się na zewnątrz złotymi promieniami (słonecznymi)! Jest to wierne przedstawienie duchowej rzeczywistości kościoła powszechnego, katolickiego, jego rzeczywistej duchowej sylwetki, jego wierzeń i sprawowanego w tym wyznaniu kultu. Z historii wiadomo, że w okresie gdy pierwotny Kościół Chrześcijański, Kościół Katakumb, powoli – za sprawą przemyślanej i przewrotnej polityki władców Imperium Romanum, począwszy od Konstantyna Wielkiego – zaczął stawać się kościołem powszechnym, elementy panującego wówczas w Rzymie pogańskim jednego z głównych kultów solarnych – mitraizmu – zaczęły przenikać do chrześcijaństwa. Nie trzeba być wybitnym biblistą czy teologiem, aby stwierdzić, że dawne, pogańskie kulty solarne, znalazły swą kontynuację w wierzeniach i praktykach kultowych kościoła rzymskokatolickiego. Aby to stwierdzić, wystarczy analiza danych historycznych.

** Pojęcie „Reszty” pojawia się często na kartach Słowa Bożego i odnosi się do wiernej Bogu, często bardzo nielicznej grupy Izraelitów.


*** Rozwinięcie tego zagadnienia znajdzie czytelnik w kolejnym tomiku „miniatur” –
„I przekują miecze swe na lemiesze”.