9.Duchowa Świątynia jest mieszkaniem Boga

Wielu Adwentystów, którzy zechcieli się zapoznać z przedstawionymi dotąd argumentami, przyznaje, że przemawia do nich koncepcja Duchowej Świątyni. Oczywiście, mają jeszcze szereg pytań, m. in. to,

dlaczego Duchowa Świątynia została uznana za Świątynię Niebieską?

Zasadniczo odpowiedzi na to pytanie udzieliłem już we wcześniejszych odcinkach niniejszego cyklu. Jeśli bowiem Duchową Świątynię wraz z ludem Bożym tworzą Ojciec Niebieski i Jego jednorodzony Syn, to sam ten fakt świadczy, że nie jest to budowla ziemska, lecz Niebieska!

Ale także lud Boży posiada obywatelstwo niebieskie, jak o tym świadczy szereg fragmentów Nowego Testamentu, a m. in.:

  • Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak, nie jesteście ze świata, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi” (Jan 15,19);

  • […] Ja im dałem słowo Twoje, a świat ich znienawidził, ponieważ nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata (Jan 17,14);

  • Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa…” (Flp 3,20.21);

Przez wiarę lud Boży sięga wysoko – aż do górnych niebiańskich stron. Przez wiarę przystępuje do tego, co w górze jest doskonałe, tworząc z Niebem duchową jedność:

  • Wy natomiast przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga Żyjącego, Jeruzalemu niebieskiego, do niezliczonych zastępów Aniołów, na uroczyste zebranie, do Kościoła pierworodnych, którzy są spisani w niebie, do Boga, który sądzi wszystkich…” (Hbr 12,22.23 BT);

  • Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, może nas umiłował, I nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem – łaską zbawieni jesteście – I wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie…” (Ef 2,4-6).

Żyjąc na Ziemi, lud Boży nie wiąże z nią swej wiecznej przyszłości. Wykładnikiem nadziei chrześcijańskiej są cytowane już powyżej słowa ap. Pawła (Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa. Który przemieni znikome ciała nasze w postać podobną do uwielbionego ciała jego, tą mocą, którą też wszystko sobie poddać może” – Flp 3,20.21).

Przemienionych, odzianych w nieskazitelność i nieśmiertelność, Jezus Chrystus zabierze do „Domu Ojca”, gdzie dla wszystkich sprawiedliwych „jest wiele mieszkań” (Jan 14,1-3). A potem, po Sądzie Ostatecznym oraz unicestwieniu wszelkiego zła w „jeziorze gorejącym ogniem i siarką” (Obj 20,14.15), lud Boży na wieki zamieszka na Nowej Ziemi:

  • I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego.

I usłyszałem donośny głos z trony mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem Jego, a sam Bóg będzie z nimi. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.

I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię! I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe!” (Obj 21,1-5).

Kiedy Świątynia Niebieska stała się rzeczywistością?

W tym miejscu rozważań nad Niebieską Świątynią ktoś poprosił mnie o rozwiązanie kwestii, która utrudniała mu zrozumienie całej nauki: „Jeżeli <święte> Niebieskiej Świątyni tworzą wierzący, to również starotestamentowy lud Boży powinien być do niego zaliczony. Podobnie jak Bóg Ojciec i Pan Jezus Chrystus (Rzeczywistość zobrazowana w <najświętszym>). I tu pytanie: Po co, wobec już istniejącej duchowej rzeczywistości, w czasach Starego Przymierza wciąż jeszcze egzystował materialny symbol?”

Kwestia ważna, ale dość prosta do zrozumienia.

Prawda jest taka, że zanim Pan Jezus Chrystus w ludzkim ciele przyszedł na Ziemię, aby – zgodnie z proroctwem Zachariasz 6,12.13 „wybudować świątynię Jahwe” – nie istniała ona jako taka i nie spełniała swej roli.

Bo świątynia – zarówno ziemska, jak i Niebieska – to: (1) budowla, (2) wyposażenie, i (3) spełniana w niej służba. Dla porównania: gdy budowano ziemski przybytek i istniały już poszczególne sprzęty, to nie była to jeszcze świątynia, która byłaby „mieszkaniem Boga” (2 Mjż 25,8) i spełniała przeznaczone funkcje. Dopiero gdy całość ostatecznie wykończono, urządzono i poświęcono krwią ofiary – budowla stała się świątynią, w której zamieszkał Pan:

  • Na koniec urządził dziedziniec wokoło przybytku i ołtarza i zawiesił zasłonę w bramie dziedzińca. W ten sposób Mojżesz dokonał dzieła.

Wtedy okrył zakrył Namiot Zgromadzenia, a chwała Pana napełniła przybytek. Mojżesz nie mógł wejść do Namiotu Zgromadzenia, gdyż spoczywał na nim obłok, a chwała Pana napełniała przybytek” (2 Mjż 40,33-35).

Podobnie ma się rzecz z Duchową Świątynią Niebieską. Stała się ona rzeczywistością dopiero wtedy, gdy Ten, który przyszedł jako „Świątynia” ludu Bożego (Hbr 9,11.12), wziął na siebie grzechy nas wszystkich, i „ofiarując siebie samego bez skazy Bogu” (Hb 9,14), zgładził je poprzez Swą śmierć (Hbr 9,26.28).

Był to zarazem moment unieważnienia świątyni ziemskiej: „Ale Jezus znowu zawołał donośnym głosem i oddał ducha. I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały” (Mt 27,50.51)!

A gdy Pan po trzech dniach i trzech nocach zmartwychwstał, zgodnie z proroctwem („On wystawi świątynię Jahwe” – Zach 6,12.13), przystąpił do budowania świątyni z „żywych kamieni” (por. 1 Ptr 2,3.4). Wtedy też wypełniły się Jego własne słowa, zapisane przez Jana: „[…] zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. […] Ale On mówił o świątyni ciała swego. Gdy więc został wzbudzony z martwych, przypomnieli sobie uczniowie jego, że to mówił, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus” (Jan 2,19-22).

Do Duchowej Świątyni – Boga, Jezusa Chrystusa i zgromadzenia ludu Bożego – wchodzi każdy, kto pragnie uwolnienia od swych grzechów i win, i wskutek swej wiary i pokuty dostępuje przebaczenia i oczyszczenia, jak czytamy w 1 Jana 1,9: „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy, i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości”!

Nawrócony i oczyszczony w krwi Jezusa Chrystusa człowiek, już jako dziecko Boże, stając się cząstką Duchowej Świątyni, uczestniczy w powszechnym kapłaństwie ludu Bożego, swoim życiem i słowem zwiastując innym ludziom prawdę o wielkiej Bożej miłości i łasce:

  • Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, świętym narodem, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście objawiali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła” (`1 Ptr 2,9 BT);

  • Przetoż na miejscu Chrystusowym poselstwo sprawujemy, jakoby was Bóg przez nas upominał, prosimy na miejscu Chrystusowym: jednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5,20 BG).

Świątynia – mieszkaniem Boga!

Jak podkreśliłem w jednym z poprzednich odcinków cyklu, świątynia ziemska spełniała trzy podstawowe cele:

  • Pierwszy wyjawiają słowa Boga zapisane w Exodus 25,8: „I wystawią mi świątynię, abym zamieszkał pośród nich” (2 Mjż 25,8). Ziemskie sanktuarium było miejscem, gdzie w „Obłoku Chwały” (Szekinah) przejawiała się Obecność Jahwe; tam Izraelici zbliżali się do Niego, stamtąd odnosili błogosławieństwo, poznawali wolę i działanie Pana oraz mogli Go wysławiać.

  • Drugim celem było codzienne, doraźne oczyszczenie Izraelitów z ich grzechów – na skutek wyznania i poprzez złożenie zwierzęcej ofiary (por. 3 Mjż 5,17-19).

  • I wreszcie cel trzeci – dydaktyka. W symbolicznej świątyni, w służbie kapłańskiej i ofiarniczej Pan ukazał Izraelitom i pouczył ich o przyszłym Dziele Pojednania i Zbawienia, jakiego miał dokonać Mesjasz, Jezus Chrystus, który – w odróżnieniu od mnogich symbolicznych ofiar zwierzęcych – „jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni” (Hbr 10,14)!

Trzeci ze wskazanych celów spełnił się, gdy Jezus Chrystus „w świątyni ciała swego” (Jan 2,21; Hbr 9,11.12) zgładził nasze grzechy i dzięki temu pojednał nas z Ojcem: „Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. A nie tylko to, lecz chlubimy się też w Bogu przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przez którego teraz dostąpiliśmy pojednania” (Rz 5,10.11).

Z kolei dwa pozostałe cele realizują się w Nowym Przymierzu, w zbudowanej przez Jezusa Chrystusa Duchowej Niebieskiej Świątyni:

  • Pan Bóg mieszka stale w sercach Swego ludu: „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?” (1 Kor 3,16 BT); „W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha” (Ef 2,21.22 BT);

  • W Duchowej Niebieskiej Świątyni lud Boży znajduje oczyszczenie ze swych grzechów i win: „Jeśli chodzimy w światłości, jak On sam trwa w światłości, mamy duchową łączność między sobą, a Krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. […] Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jako wierny i sprawiedliwy odpuści nam grzechy i oczyści od wszelkiej nieprawości” (1 Jana 1,7-9).

Dokładne wypełnienie proroctwa

W trzech kolejnych odcinkach tego cyklu rozważaliśmy temat niezwykle ważny dla ludzi wierzących, a mianowicie: „Jaką świątynię zbudował Pan?”. Zastanawialiśmy się nad symboliką ziemskiej świątyni, a sięgając do proroctw starotestamentowych oraz świadectw Apostołów, szukaliśmy wypełnienia symbolu w duchowej rzeczywistości Nowego Przymierza. Obecnie, raz jeszcze chcę zaprosić moich Czytelników do wyjściowego starotestamentowego proroctwa o wybudowaniu przez naszego Zbawiciela Niebieskiej Świątyni (Zach 6,12.13).

Zgodnie z nim, Jezus Chrystus miał nie tylko wybudować świątynię, ale również być jej Panem i Kapłanem: „I rzecz do niego, mówiąc: Tak powiada Pan zastępów, mówiąc: Oto mąż, którego imię jest Latorośl, który z miejsca swego wyrośnie, ten wystawi kościół Panu. Bo ten ma wystawić kościół Panu, ten zaś przyniesie sławę, i siedzieć i panować będzie na stolicy swojej, i będzie kapłanem na stolicy swojej, a rada pokoju będzie między nimi obiema” (Zach 6,12.13 BG i JW).

  • Czy to wszystko się spełniło?

  • Tak, spełniło się dokładnie.

  • Jezus Chrystus wybudował Duchową Świątynię: „Jezus rzekł: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję […] Ale On mówił o świątyni ciała swego” (Jan 2,19-22); W nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w nim i wy także we wspólnej budowie jesteście wznoszeni, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha” (Ef 2,21.22 BT).

  • Jezus Chrystus jest Panem w Swojej Świątyni: „Bo każdy dom bywa budowany od kogoś; ale który wszystkie rzeczy zbudował, Bóg jest. A byłci Mojżesz wierny we wszystkim domu jego, jako sługa, na świadectwo tego, co potem miało być mówione. Ale Chrystus, jako Syn nad domem swoim panuje, którego domem my jesteśmy, jeśli tylko tę pewną ufność i chwałę nadziei aż do końca zachowamy” (Hbr 3,4-6).

  • On też jest Najwyższym Kapłanem w Swej Świątyni: „Główną zaś rzeczą w tym, co mówimy, jest to, że mamy takiego arcykapłana, który usiadł na prawicy Majestatu w niebie, Jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku, który zbudował Pan, a nie człowiek (Hbr 8,1.2);

Jezus Chrystus nie jest sługą dwu przedziałowej świątyni, zbudowanej z jakiegoś <niebiańskiego> materiału, zlokalizowanej w Niebie, zapełnionej sprzętami ze srebra i złota oraz innymi złotymi rekwizytami – mimo, iż tak właśnie twierdzi Ellen G. White. Nasz Arcykapłan służy Duchowej Świątyni – ludowi Bożemu, który odkupił własną krwią!

(c.d.n.)