Gdy przyjdzie ten Dzień…

image_pdfimage_print

W związku ze zbliżającym się dniem Przyjścia Pana (5)

O tym, że wierni Bogu ludzie sprawiedliwi zostaną zabrani z Ziemi na krótko przed zagładą bezbożnych, mówił sam Zbawiciel wskazując, że w dniu Jego powtórnego przyjścia świat będzie jeszcze istniał i funkcjonował według swego zwyczajnego rytmu:

  • Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. […] Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego. Bo jak w dniach owych przed potopem jedli, pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki. I nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie\ i z przyjściem Syna Człowieczego.

Mieszkańcy Ziemi, jak co dnia, będą zajęci swymi powszednimi pracami; rolnicy będą trudzić się na roli, robotnicy w zakładach pracy – a ludzie żyjący na drugiej półkuli, będą pogrążeni w głębokim śnie:

  • Wtedy dwóch będzie na roli, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach, jedna będzie wzięta a druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia Pan wasz przyjdzie” (Mt 24,40.41);

  • Powiadam wam: tej nocy dwaj będą na jednym łożu, jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony…” (Łk 17,34-36)

Choć to brzmi tak niewiarygodnie, faktem pozostaje, że zbliżamy się coraz bardziej do dnia, w którym wielu ludzi wyjdzie rano do pracy – ale już nie powrócą do swych domów, bo zostaną zabrani przez Pana!

Ktoś inny wyjdzie po zakupy, i też już nie wróci.

Podobnie jak nie wróci wiele dzieci, które rano wyszły do szkoły!…

W tym samym momencie – Słowo Boże mówi, że stanie się to „w oka mgnieniu” (1 Kor 15,51-52), zostaną też zabrani chrześcijanie żyjący na drugiej półkuli naszego globu i pogrążeni we śnie; daremnie będą ich rano poszukiwać ich niewierzące rodziny!…

Spróbujmy w wyobraźni przenieść się do tego, bardzo już bliskiego dnia:

Ci, którzy będą zabrani przez Zbawcę, to nie tylko – jak wspomniałem wyżej – rolnicy trudniący się na swych polach, gospodynie gotujące obiad, czy uczniowie powracający ze szkół, a więc osoby, których nieobecności można do pewnej chwili nie zauważać.

Ale wśród „zabranych” będą też inni, np. pędzący autostradami kierowcy samochodów, osoby prowadzące akurat pociągi lub autobusy, czy piloci samolotów… Co się stanie, gdy ich nagle zabraknie?…

Tego dnia dojdzie do wielu katastrof, i wielu tragedii! Powstanie niewyobrażalne zamieszanie i chaos!…

A dominującą emocją będzie strach i przerażenie, bo w jakiejś chwili do świadomości rodzin i społeczeństw ludzkich przebije się fakt, że znikły wyłącznie osoby, które czekały na Powtórne Przyjście Jezusa Chrystusa i zapowiadały bliskie nadejście tego dnia…

Tego nie można będzie nie zauważyć; nie da się również ukryć!

Do tego dojdą pewne niezwykłe zjawiska na niebie i na ziemi, towarzyszące Powtórnemu Przyjściu Pana!

Ich także, pozostawione na tej planecie osoby, nie będą mogły nie zauważyć!

W jakiej sytuacji znajdą się pozostawieni,

gdy sprawiedliwi zostaną zabrani do „Domu Ojca”? Pytanie jest zasadne, bo z Pisma wynika, że nie zginą oni w momencie powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa, lecz dopiero w Armagedonie – choć obydwa te wydarzenia dzielić będzie niewątpliwie bardzo krótki czas!

Przypomnijmy kilka historycznych sytuacji, o jakich sprawozdaje Pismo Święte.:

  • Biblijna Księga Rodzaju sprawozdaje, że do korabia wszedł najpierw patriarcha Noe z rodziną, a dopiero potem – Pismo mówi, że stało się to „po siedmiu dniach” – ogromne masy wód zatopiły powierzchnię Ziemi;

  • Także bezbożni mieszkańcy Sodomy żyli jeszcze przez krótki czas po wyjściu Lota z grzesznego miasta – a zginęli, gdy patriarcha doszedł do miasteczka Zoar, w którym znalazł bezpieczne schronienie (1 Mjż 19,15-24);

  • W podobieństwie „O dziesięciu pannach” (Mt 25,1-13), najpierw „mądre panny weszły z Oblubieńcem na wesele i zamknięto drzwi”, a „później nadeszły i pozostałe panny, mówiąc: Panie! Panie! Otwórz nam”… Ale On im odpowie: „Nie znam was”!

  • To samo wynika z opisu „zabrania” sprawiedliwych i „pozostawienia” bezbożnych w chwili powtórnego przyjścia Pana (por. Łk 17,34-36)! Bezbożni będą jeszcze żyli, choć ich życie określać będzie strach i przerażenie zrodzone ze świadomości nadciągającej zagłady!… Jest znamienne, że gdy Zbawiciel mówi o zabraniu jednych i pozostawieniu drugich, uczniowie pytają: „Gdzie, Panie?”. A wtedy On odpowiada: „Gdzie jest padlina, tam zlatują się i sępy” (Łk 17,37)! – Jest oczywiste, że uczniowie, nie pytali, gdzie zostaną zabrani sprawiedliwi, gdyż wiedzieli, że zostaną zabrani do „domu Ojca” w Niebie (por. Jan 14,1-3). Zresztą – cóż obraz padliny i pożerających ją sępów może mieć wspólnego ze sprawiedliwymi?!

Jest oczywiste, że uczniowie pytali o miejsce, gdzie pozostaną bezbożni, skoro nastał czas „końca świata” (por. Mt 24,3)! Odpowiedź Jezusa Chrystusa odsyła nas bezpośrednio do sytuacji opisanej w Obj 19,13-17 – w miejsce i czas, gdy „sępy” zbiorą się na „żer”:

  • I widziałem jednego anioła stojącego w słońcu; i zawołał głosem donośnym, mówiąc wszystkim ptakom latającym środkiem nieba: Nuże, zbierzcie się na wielką ucztę Bożą. Aby jeść ciała królów i ciała wodzów, i ciała mocarzy, i ciała koni oraz ich jeźdźców, i ciała wszystkich wolnych i niewolników, małych i wielkich…” (Obj 19,17.18)!

Ludzka wyobraźnia jest zbyt słaba,

by opisać szczęście zbawionych, którzy zobaczą swego Zbawcę!

W owym dniu spotkają oni także swych bliskich, z którymi rozłączyła ich śmierć. Chwila ta będzie spełnieniem wszystkich marzeń, tęsknot i oczekiwań ludu Bożego; nie da się dziś ogarnąć i opisać uczuć, jakie wówczas będą napełniać nasze serca!

Ale podobnie, jak trudno nam wyobrazić sobie radość zabranych, trudno też opisać rozpacz POZOSTAWIONYCH, jako że tego dnia ich wieczny los (na który pracowali przez całe swoje życie!) zostanie ostatecznie i nieodwołalnie przypieczętowany!

A przecież wśród nich będzie wielu, którzy znali Ewangelię, ale zapomnieli lub zaniedbali konieczne przygotowanie. Ich tragiczny los Pan Jezus przedstawił w znanej przypowieści „O dziesięciu pannach” (Mt 25,1-13) –„Głupie panny”  nie przygotowały oleju i poszły go szukać o wiele za późno; a podczas ich nieobecności przyszedł „Oblubieniec”, zabrał  „mądre panny” do Boga – „… a drzwi zostały zamknięte”!

Zamknięte drzwi” – to skończona łaska Boża i stracona bezpowrotnie szansa zbawienia! I nie pomogą już żadne prośby i błagania; na nic się zda odwoływanie do miłosierdzia Bożego! DŁUGO, BARDZO DŁUGO CZEKA PAN BÓG NA CZŁOWIEKA, KIEDY JEDNAK ZAMKNIE DRZWI, NIC JUŻ NIE ZMIENI JEGO DECYZJI. On jest „Tym, który otwiera, a nikt nie zamknie,  i Tym, który zamyka, a nikt nie otworzy” (Obj 3,7)! To tę prawdę podkreśla w podobieństwie Pan Jezus:

  • A później nadeszły i pozostałe panny mówiąc: Panie! Panie! Otwórz nam. On zaś odpowiadając rzekł: Zaprawdę powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny, o której Syn Człowieczy przyjdzie” (Mt 25,11-13).

Każdy, kto chce uniknąć zaskoczenia, przerażenia i rozpaczy „głupich panien”, powinien dobrze przemyśleć przedstawioną w Ewangelii scenę! Podobnie, jak słowa Pana Jezusa Chrystusa, poświęcone tej sprawie:

  • I rzekł ktoś do Niego: Panie, czy tylko niewielu będzie zbawionych? On zaś rzekł do nich: Starajcie się wejść przez wąską bramę, gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, ale nie będą mogli. Gdy wstanie gospodarz i zamknie bramę, a wy staniecie na dworze i pukać będziecie w bramę, mówiąc: Panie, otwórz nam, a on odpowie: nie wiem, skąd jesteście. Wówczas zaczniecie mówić: Jadaliśmy i pijaliśmy przed Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś; A On odpowie wam: Nie wiem, skąd jesteście, odstąpcie ode mnie wszyscy, którzy czynicie nieprawość! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w Królestwie Bożym, siebie samych zaś precz wyrzuconych. I przyjdą ze wschodu i z zachodu, i z północy i z południa, i zasiądą w Królestwie Bożym. I oto ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi(Łk 13,23-30).

Ten sam strach, przerażenie i rozpacz widać będzie

także w zachowaniu ludzi, którzy – jak owe „pięć głupich panien” z omawianego podobieństwa – zostaną na zawsze zatrzymani przed „zamkniętymi drzwiami”!

  • Oto idą dni – mówi Wszechmogący Pan – że ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz słuchania słów Pana. I wlec się będą od morza do morza, i tułać się z północy na wschód, szukając Słowa Pana, LECZ NIE ZNAJDĄ. W owym dniu mdleć będą z pragnienia panny i młodzieńcy…” (Amos 8,11-13).

Z historii biblijnej wiemy, że ilekroć Izraelici odstępowali od Boga, skutkiem czego wpadali w bałwochwalstwo i inne grzechy, to jeśli potem odwracali się od swych występków i wołali do Niego o ratunek, Najwyższy dawał się im znaleźć (czytaj: Sędz 3,7-15).

Podobnie było, gdy zguba groziła także innym narodom. Stwórca litował się nad nimi, jak o tym świadczy chociażby przykład Niniwy (czytaj Księgę proroka Jonasza).

Natomiast opisana w proroctwie Amosa sytuacja będzie zupełnie odmienna – tłumy przerażonych, szukających Pana ludzi, nie znajdą już łaski i bezpowrotnie utracą zbawienie, gdyż ich poszukiwania nie będą skutkiem żalu z powodu grzechów i szczerego nawrócenia, lecz wykładnikiem panicznego strachu, przerażenia i rozpaczy!

Ogarnie on wszystkich, którzy przez kolejne lata swego życia albo beztrosko negowali sam fakt istnienia Pana Boga, i/lub lekceważyli dar Jego Łaski. A także tych, którzy troskę o zbawienie odsuwali „na później”… A teraz okazało się, że żadne „później” już nie nadejdzie – bo Czas Łaski się skończył!

Nikt z ludzi nie wie dziś, ile czasu (dni?… tygodni?…) upłynie od chwili gdy Zbawiciel zabierze sprawiedliwych do „Domu Ojca” (Jan 14,1-3), zaś przerażoną, bezbożną część ludzkości pozostawi jej losowi – do chwili gdy bezbożni zostaną zgładzeni w Armagedonie, a na Ziemi zaniknie wszelkie życie…

Owszem, Pismo Święte ujawnia, że „gdy minie tysiąc lat”, dokona się OSTATNIA ODSŁONA dramatu grzechu – zmartwychwstanie wszystkich bezbożnych na Sąd Ostateczny, unicestwienie wszelkiej niesprawiedliwości w ogniu Gehenny, i inauguracja Wiecznego Bożego Królestwa Chwały (Księga Objawienia, r. 20., 21., 22.).

SK