3.Tożsamość Prawdziwego Boga

image_pdfimage_print

Z tego, co powiedzieliśmy do tej pory wynika jasno, że Najwyższy, nie jest jedyną Istotą, którą wolno i należy nazywać „Bogiem” („Elohim”, „Theos”), jako że – zgodnie z Pismem – w Niebie i na Ziemi jest wiele różnych istot, które On sam określił tym słowem. Natomiast Najwyższy jest JEDYNYM BOGIEM w rozumieniu Absolutu (czyli BYTEM samoistnym i transcendentnym, niezależnym od kogokolwiek, nie mającym przyczyny, nieograniczonym, doskonałym, pojmowanym jako wieczna, jedyna i konieczna podstawa rzeczywistości, Istotą, od której wszystko inne jest zależne). Takie pojmowanie BOGA OJCA (Jedynego Prawdziwego Boga” – Jan 17,3), to właśnie ścisły biblijny monoteizm; i tylko ci, którzy tak Go pojmują i czczą, są naprawdę monoteistami!

Jednorodzony Syn Boży, Pan Jezus Chrystus, choć w naturalny sposób odziedziczył od Ojca naturę Bożą i jest Bogiem („Theos” – por. Jan 1,1-3; Hbr 1,8.9), nigdy nie był, nie jest, i nigdy nie będzie równy Swemu Ojcu (por. Jan 14,28; 1 Kor 15,24-28); co więcej, Biblia podkreśla, że także dla Niego Ojciec jest Bogiem (por. Jan 20,17; Rz 15,6; Ef 1,3.17).

Również ta rzeczywistość stanowczo akcentuje ścisły biblijny monoteizm, a dlatego wierzymy i wyznajemy, że „dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy

Tożsamość „Prawdziwego Boga”.

  • Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. In jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym” (1 Jana 5,20 BW);

  • Wiemy zaś, że Syn Boga nadchodzi i dał nam myślenie, aby poznawaliśmy Prawdziwego (ton alethinon). I jesteśmy w Prawdziwym (to alethino), w Synu Jego (autou), Jezusie Pomazańcu; ten (houtos) jest Prawdziwy Bóg (ho alethinos theos) i życie wieczne” (1 Jana 5,20 Gr.-Pol. NT wydanie interlinearne).

Jak już wcześniej zaznaczyłem, zwolennicy „Trójcy” z tekstu 1 Jana 5,20 wyczytują, iż „jedynym prawdziwym Bogiem” jest Jezus Chrystus. Niestety, zrozumienie to i twierdzenie, jest całkowicie błędne!

Zanim przyjrzymy się uważniej wypowiedzi ap. Jana z jego Pierwszego Listu, proponuję, abyśmy najpierw spojrzeli na tę kwestię z logicznego punktu widzenia.

Przypomnijmy słowa Jezusa z ewangelii: „A to jest żywot wieczny: aby poznali CIEBIE, JEDYNEGO PRAWDZIWEGO BOGA i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś” (Jan 17,3). Łatwo zauważyć, że Jezus Chrystus – podkreślając, iż „Jedynym Prawdziwym Bogiem” jest Ojciec – nie utożsamia się z Nim, lecz wyraźnie zaznacza swoją odrębność! Są w Biblii trzy kolejne wersety, które mówią o Bogu Ojcu, i równocześnie wskazują na odrębność Jezusa Chrystusa:

  • Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy” (1 Kor 8,6);

  • Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich” (Ef 4,5.6);

  • Albowiem, jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus (1 Tym 2,5);

Omawiając wskazane wersety, autor książki „Trójca Święta – mit czy rzeczywistość?”, Arkadiusz Wiśniewski napisał: „Są to cztery fragmenty o kapitalnym znaczeniu. Łączą je pewne wspólne cechy, powtórzmy jakie:

  1. we wszystkich jest mowa o Jedynym Bogu,

  2. we wszystkich występuje Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel,

  3. we wszystkich czterech fragmentach jest On odróżniony od Jedynego Boga!

Zdaje się, że są to przy tym jedyne fragmenty w Piśmie, w których bezpośrednio jest mowa o Jedynym Bogu, i o Jego Synu. Biorąc to pod uwagę, oraz fakt, iż Pismo w wielu miejscach mówi o tym, iż Jezus ma Swego Boga (por. Obj 3,2.12; Hbr 1,8.9), trudno uniknąć wrażenia, że apostołowie (przyznając co prawda naszemu Panu boską naturę) za Jedynego Boga w absolutnym znaczeniu tego słowa, nie uważali jednej istoty w trzech osobach, lecz Istotę, którą Jezus nazywał własnym Bogiem i własnym Ojcem”1)

Pozostańmy jeszcze na moment przy argumentach, które narzuca logika.

Gdy pamiętamy, że słowa Jezusa dotyczące „Jedynego Prawdziwego Boga” (Jan 17,3), zapisał dla nas ap. Jan, a druga wypowiedź Nowego Testamentu na temat „Prawdziwego Boga” (1 Jana 5,20) wyszła także spod jego pióra, to każdy nie uprzedzony czytelnik powinien zgodzić się z tym, że Apostoł nie mógł zająć w tej sprawie innego stanowiska, niż jego Mistrz! A to znaczy, że zarówno w Ewangelii, jak i w Liście, Prawdziwym Bogiem jest Ojciec!

Pierwsza część wersetu 1 Jana 5,20 jest prosta i zrozumiała, jako że apostoł wyraża tu dwie znane, podstawowe prawdy:

  • Najpierw tę, że Prawdziwego Boga poznaliśmy dzięki Jezusowi Chrystusowi: „Wiemy, że Syn Boży przyszedł i dał nam zrozumieć i poznać Prawdziwego [Boga]” (BP – por. „Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił Go – Jan 1,18);

  • Następnie, że duchowa społeczność z „Prawdziwym” jest możliwa wyłącznie dzięki Synowi Bożemu, Jezusowi Chrystusowi: „jesteśmy w tym Prawdziwym – w Jego Synu, Jezusie Chrystusie” (por. „[…] Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje” – Jan 14,9.10).

Pewną trudność sprawia natomiast ostatnie zdanie tego wersetu: „…On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym”. – Czy te słowa odnoszą się do Boga Ojca , czy do Syna Bożego? Pomyślmy:

  • Jeśli ap. Jan odniósł je do Ojca, wtedy jego słowa pokrywają się dokładnie ze słowami Pana Jezusa, że to Ojciec jest Jedynym Prawdziwym Bogiem (Jan 17,3), a także ze słowami ap. Pawła z 1 Kor 8,6: „Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy”!

  • Gdybyśmy jednak przyjęli, że ap. Jan odniósł te słowa do Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, to wtedy pojawiają się poważne problemy, bo: (a) w takiej sytuacji wypowiedź Jana stałaby w rażącej sprzeczności ze słowami Jezusa Chrystusa z Jan 17,3 – Jezus Chrystus powiedział, że jedynym prawdziwym Bogiem jest Ojciec, a tymczasem ap. Jan miałby twierdzić, że jest nim Syn Boży…?! (b) wypowiedź Jana byłaby też całkowicie różna od wypowiedzi ap. Pawła z 1 Kor 8,6 – Paweł napisał, że dla wierzących jedynym Bogiem jest Ojciec Pana Jezusa, zaś Jan twierdziłby, że Prawdziwym Bogiem jest Jezus Chrystus…?! A dodatkowy problem (c) jest taki, że w wielu wypowiedziach Pisma, Ojciec jest dla Syna również Bogiem (por. Jan 20,17; Rz 15,6; Hbr 1,8.9) – jakże więc Syn ma być “Prawdziwym” [Bogiem]…?!

A o czym świadczy gramatyka wersetu 1 Jana 5,20?

Ponownie sięgam do książki Arkadiusza Wiśniewskiego, gdzie autor – informując czytelników, w jaki sposób trynitarze wykorzystują słowa ap. Jana dla poparcia swych twierdzeń – napisał:

  • Okazuje się, że sprawa nie jest tak jednoznaczna jakby się mogło wydawać. Uczeni zajmujący się greką są bowiem podzieleni, co do adresata ostatniej części 1 Jana 5,20. Niektórzy stosują ją raczej do Ojca, a nie do Syna. Nawet znany trynitarz, baptysta A.T. Robbertson, w swych „Word Pictures” przyznaje, iż z gramatycznego punktu widzenia, Jan może mieć na myśli zarówno Syna jak i Ojca: „(houtos). Z gramatycznego punktu widzenia <houtos> może się odnosić zarówno do Jezusa Chrystusa, jak i do <Prawdziwego>. Stosowanie tego wyrażenia do Boga jest nieco tautologiczne, lecz prawdopodobnie poprawne, w każdym bądź razie do Boga w Chrystusie. Bóg jest życiem wiecznym (Jan 5,26) i daje je nam poprzez Chrystusa”. Zdaniem innego uczonego 2) : „[…] Chociaż jest możliwe, że <houtos> (<ten>) odnosi się do Jezusa Chrystusa, kilka zbiegających się świadectw wskazuje na <Prawdziwego> [jako] Boga Ojca. […] Pogląd ten, <houtos> = Bóg, jest podtrzymywany przez wielu komentatorów, autorów prac i, co znaczące, przez tych gramatyków, którzy wypowiadają w tej sprawie swoją opinię”.3)

Odnosząc się do tych opinii, A. Wiśniewski konkluduje:

  • Jak więc widać, nawet wśród uczonych i gramatyków opinie są niejednoznaczne. Nietrudno zauważyć, iż głównym przedmiotem sporu jest ów <houtos>, który w Grecko-polskim NT (wydanie interlinearne) został przetłumaczony na <ten>. Do kogo on się zatem odnosi? Do Jezusa, czy do Boga Ojca? W związku z tym, iż wyrażenie Jezus Chrystus stoi tuż obok <houtos>, niemal natychmiast nasuwa się wniosek, iż to właśnie Jego apostoł Jan nazwał < prawdziwym Bogiem>. Dlaczego więc według Harrisa „wielu komentatorów, autorów prac i gramatyków” podtrzymuje pogląd, iż <houtos> odnosi się jednak do Boga, a nie do Jezusa? Krótko mówiąc, są trzy powody: niejednoznaczność gramatyki, kontekst bliższy i kontekst dalszy.”4)

Gramatyka grecka – wersety analogiczne z 1 Jana 5,20.

Drążąc dalej, A. Wiśniewski odwołuje się do ks. Remigiusza Popowskiego, który w Słowniku Grecko-Polskim, definiuje termin „houtos”, jako „zaimek wskazujący używany rzeczownikowo lub przymiotnikowo, ten, ta, to”, dodając, że zaimek ten może być używany w stosunku do kogoś/czegoś, na co piszący chce zwrócić uwagę, a co zostało wymienione wcześniej, lecz nie bezpośrednio.

Sytuację tę ilustrują dwa przykłady:

  • To niech wam wszystkim i całemu ludowi izraelskiemu wiadome będzie, że stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, którego wy ukrzyżowaliście, którego Bóg wzbudził z martwych; dzięki niemu ten oto stoi zdrów przed wami. On (houtos) to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, on stał się kamieniem węgielnym” (DzAp 4,10.11).

Zwróćmy uwagę – komentuje A. Wiśniewski – iż słowo houtos nie zostaje tutaj odniesione do kogoś, kto bezpośrednio poprzedza owo słowo. Tym kimś był uzdrowiony chromy („ten oto stoi zdrów przed wami”). Słowo houtos odnosi się do osoby, która została wymieniona wcześniej – do Jezusa Chrystusa. I drugi przykład, tym razem z Listów Jana:

  • Gdyż wiele zwodzicieli wyszło na świat, którzy nie wyznawają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele; ten (houtos) jest zwodzicielem i antychrystem” (2 Jana 7 BG)

Analogiczna sytuacja – kontynuuje A. Wiśniewski. Gdybyśmy zastosowali houtos do kogoś, kto bezpośrednio poprzedza to słowo, wynikiem byłoby uznanie Jezusa za zwodziciela i antychrysta! Jest to oczywisty absurd. Houtos określa tutaj bowiem osoby, które wymienione są wcześniej, są to osoby, które „nie wyznawają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele”. Widać więc wyraźnie, iż użycie houtos w 1 Jana 5,20 mogło być dokładnie takie samo. Pomimo tego, iż bezpośrednio poprzedzała je osoba Jezusa Chrystusa, mogło sięgać do wcześniej wyrażonej myśli o >Prawdziwym>.”5)

Nie lekceważyć kontekstu!

Przypomina mi się nieco zabawna – choć dotycząca bardzo ważnej sprawy – historia, którą ewangelicki biskup Andrzej Wantuła, zamieścił w napisanym przez siebie podręczniku do homiletyki („Homiletyka ewangelicka”):

  • Jednego z pastorów w okolicach Cieszyna na Śląsku od dłuższego czasu odwiedzał pewien człowiek, który wciąż nagabywał go w sprawie święcenia sabatu (soboty). Mając już dość uciążliwego gościa, ów pastor pewnego dnia otworzył Pismo i z ewangelii wg Marka 16,1 przeczytał dwa słowa: „minął sabat”, a potem powiedział: „Czego pan jeszcze chce? Pismo świadczy, że sabat już dawno przeminął”… (Pełne brzmienie wskazanego wersetu: „A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome, nakupiły wonności, aby pójść i namaścić go”). Jest oczywiste, że bp Wantuła opowiedział tę historię ku przestrodze, wzywając do szanowania kontekstu!

I właśnie sprawie kontekstu – a właściwie dwóch spośród kilku ważnych kontekstów – poświęcił chwilę uwagi także Arkadiusz Wiśniewski.

Kontekst bliższy.

Zacytujmy werset jeszcze raz:

  • Wiemy zaś, że Syn Boga nadchodzi i dał nam myślenie, aby poznawaliśmy Prawdziwego (ton alethinon). I jesteśmy w Prawdziwym (to alethino), w Synu Jego (autou), Jezusie Pomazańcu; ten (houtos) jest Prawdziwy Bóg (ho alethinos theos) i życie wieczne” (1 Jana 5,20 Gr.-Pol. NT wydanie interlinearne).

W wewnętrznej budowie tego wersetu znajdujemy potwierdzenie, iż Jan miał w nim na myśli raczej Boga niż Jezusa. Po co przyszedł Jezus? – Abyśmy poznawali „Prawdziwego”. W kim jesteśmy? – W „Prawdziwym”. W jaki sposób? – Przez Syna Jego (autou). – I tu jest klucz do odpowiedzi na pytanie, kto jest nazwany „Prawdziwym”. Skoro jesteśmy „w Synu Jego” (czyli „Prawdziwego”), zatem ten „Prawdziwy”, to Ojciec! To do Niego dwukrotnie zastosowany jest bez wątpienia termin „Prawdziwy” (ton alethinon, to alethino). Logicznym zatem wydaje się wniosek, iż to samo wyrażenie, rozszerzone jeszcze o słowo „Bóg” (ho alethinos theos), nie odnosi się do Syna.

Kontekst dalszy.

Słownictwo i temat rozważanego wersetu bez wątpienia kojarzy się nam z ewangelią Jana 17,3. Porównajmy:

  • Wiemy zaś, że Syn Boga nadchodzi i dał nam myślenie, aby poznawaliśmy Prawdziwego (ton alethinon). I jesteśmy w Prawdziwym (to alethino), w Synu Jego (autou), Jezusie Pomazańcu; ten (houtos) jest Prawdziwy Bóg (ho alethinos theos) i życie wieczne” (1 Jana 5,20 Gr.-Pol. NT wydanie interlinearne).

  • A to jest żywot wieczny (he aionios zoe), aby poznali (ginoskosin) ciebie, jedynego prawdziwego Boga (ton alethinos theos) i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś(Jan 17,3 BW).

W obydwu tekstach występuje motyw „Prawdziwego Boga”, „życia wiecznego”, „poznawania” Boga i Jezusa Chrystusa. Nie ma żadnych wątpliwości, że w Jana 17,3 „jedynym prawdziwym Bogiem”, do którego zwraca się Jezus, jest Jego Ojciec. Poznanie Go jest gwarancją życia wiecznego, ponieważ to właśnie On jest źródłem życia dla Syna – i dla nas, za pośrednictwem Syna (Jan 5,26; 1 Jana 5,11.12). Podobną myśl wyraża zacytowany niżej uczony 6) :

  • [1 Jana] 5,20.21. […] literalnie: „wiemy, że Syn Boży przyszedł i dał nam zrozumienie, abyśmy mogli poznać Prawdziwego, i jesteśmy w Prawdziwym, w jego Synu Jezusie Chrystusie. Ten jest Prawdziwy Bóg i życie wieczne”. Jasne jest stąd, iż owym „Prawdziwym” jest wszędzie Bóg. Chrystus jest jego Synem. W końcowej fazie słowo „ten” (houtos) w sposób najbardziej naturalny odnosi się nadal do Boga, a nie do Chrystusa, jak niektórzy sugerują. Nie jest rzeczą nieznaną nadawanie Chrystusowi nazwy Boga (Flp 2,9-11) lub nawet nazywanie Go „Bogiem” (Hbr 1,8.9; Jan 1,1), lecz [uczynienie tego w tym miejscu] byłoby niezgodne z tematem poruszanym w tym wersecie, który kontrastuje prawdziwe i fałszywe rozumienie Boga. […] 1 Jana 5,20 przypomina nam modlitwę Jezusa zanotowaną w ew. Jana 17,3: „To jest życie wieczne: znać ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś”…” …” 7)

W tym miejscu należy jeszcze zacytować werset 1 Jana 5,20 w przekładzie ks. Kazimierza Romaniuka, który według mnie najwierniej ze znanych polskich tłumaczy, oddał przesłanie tekstu oryginalnego:

  • Wiemy także, iż Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy mogli poznać Prawdziwego [Boga]. Trwamy bowiem w Prawdziwym Bogu, przez Syna jego Jezusa Chrystusa. Jest to Bóg Prawdziwy, Żywy i Wieczny”.

W świetle podniesionych powyżej argumentów, nie mam wątpliwości, że słowa ap. Jana odnoszą się do Boga Ojca. To On, i tylko On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym! Wiedział o tym dobrze Jan, który wcześniej zapisał dla nas słowa Jezusa Chrystusa (Jan 17,3), i który – jako wierny Apostoł i „umiłowany uczeń” (Jan 13,23) – w żadnym razie nie mógłby zakwestionować słów Jezusa!

Przypomnę raz jeszcze, co napisałem powyżej:

  • Jeśli wypowiedź ap. Jana odnosi się do Ojca, wtedy jego słowa pokrywają się dokładnie ze słowami Pana Jezusa, że to Ojciec jest Jedynym Prawdziwym Bogiem (Jan 17,3), a także ze słowami ap. Pawła z 1 Kor 8,6: „Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy”!

  • Gdybyśmy natomiast przyjęli, że ap. Jan odniósł te słowa do Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, to wtedy pojawiają się poważne problemy, bo: (a) w takiej sytuacji wypowiedź Jana stałaby w rażącej sprzeczności ze słowami Jezusa Chrystusa z Jan 17,3 – Jezus Chrystus powiedział, że jedynym prawdziwym Bogiem jest Ojciec, a tymczasem ap. Jan miałby twierdzić, że jest nim Syn Boży…?! (b) wypowiedź Jana byłaby też całkowicie różna od wypowiedzi ap. Pawła z 1 Kor 8,6 – Paweł napisał, że dla wierzących jedynym Bogiem jest Ojciec Pana Jezusa, zaś Jan twierdziłby, że Prawdziwym Bogiem jest Jezus Chrystus…?! A dodatkowy problem (c) jest taki, że w wielu wypowiedziach Pisma, Ojciec jest dla Syna również Bogiem (por. Jan 20,17; Rz 15,6; Hbr 1,8.9) – jakże więc Syn ma być “Prawdziwym” [Bogiem]…?!

(c.d.n.)

Przypisy:

  1. Arkadiusz Wiśniewski, „TRÓJCA ŚWIĘTA – mit, czy rzeczywistość?”, wydawnictwo Duch Czasów, Bielsko-Biała 2004, str. 29.30.

  2. Murray Harris, „The Definite Articlein the Greek New Testament”, Appendix I, p.302 of “Jesus als God; The New Testament Use of Theos in Reference to Jesus Grand Rapids:Baker, 1992.

  3. Arkadiusz Wiśniewski, dz. cyt., str. 138,139,

  4. Tamże, str. 139.

  5. Tamże, str. 139.140.

  6. William Loader, The Johannine Epistles, Epworth 1992, str. 79.

  7. Tłumaczenie cytatów ze źródeł, a także zamieszczone pod nimi komentarze podaję za: A. Wiśniewski, dz. cyt. str. 140.141.