10.Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże

image_pdfimage_print

Rozdział dziesiąty

Nadzieję, że dla Izraela nadchodzą dni wielkości i chwały, współcześni judaizujący chrześcijanie opierają m. in. na przekonaniu, że Żydzi nigdy nie utracili statusu narodu wybranego, gdyż „[…] co do wybrania, są umiłowanymi ze względu na praojców. Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże” (Rz 11,28.29). Spośród wielu opinii na ten temat, wybrałem jedną, upowszechnioną przez znany w Polsce dwutygodnik:

  • […] Nie jest więc tak, jak głoszą niektórzy, że przymierze z Izraelem zostało odwołane, a naród żydowski odrzucony. „Nie odrzucił bowiem Bóg swego ludu, który sobie uprzednio upatrzył” (Rz 11,2)”1)

Czy istotnie przytoczone wersety mają taki sens, jaki nadają im niektórzy chrześcijanie, i Żydzi wciąż – jak za dni dawnych – są narodem wybranym?

Aby zrozumieć naukę zawartą w zacytowanych powyżej wersetach (Rz 11,2.28.29), należy – jak w każdym studium biblijnym – trzymać się kontekstu, gdyż wprowadzeniem do <kwestii żydowskiej> jest obszerniejszy fragment, zamykający się w wersetach od 1. do 5.:

  • Pytam więc: Czy Bóg odrzucił swój lud? Bynajmniej. Przecież i ja jestem Izraelitą, z potomstwa Abrahama, z pokolenia Beniamina.

Nie odrzucił Bóg swego ludu, który uprzednio sobie upatrzył. Albo czy nie wiecie, co mówi Pismo o Eliaszu, jak się uskarża przed Bogiem na Izraela: Panie, proroków twoich pozabijali, ołtarze twoje poburzyli; i zostałem tylko ja sam, lecz i na moje życie nastają.

Ale co mu mówi wyrocznia Boża? Zostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.

Podobnie i obecnie pozostała resztka według wyboru łaski”.

Zasadnicze pytanie – aktualne zarówno w czasie pisania Listu do Rzymian, jak i dziś – które postawił Paweł, brzmi: „Czy Bóg odrzucił swój lud?”.

Apostoł nie pyta tutaj, czy Żydzi nadal posiadają status wybranego narodu – ta kwestia nie jest tu w ogóle wzmiankowanalecz pyta, czy aby nie zostali oni całkowicie odrzuceni przez Boga!

To pytanie musiało paść, ze względu na poprzedzające słowa Apostoła, zawarte w końcowym fragmencie rozdziału dziesiątego (Rz 10,16-21), w których mówi on o powołaniu pogan i zatwardziałości ogółu Żydów:

  • A Izajasz waży się nawet powiedzieć: Dałem się znaleźć tym, którzy mnie nie szukali. Objawiłem się tym, którzy o Mnie nie pytali. A do Izraela powiada: Cały dzień wyciągałem ręce swoje do ludu nieposłusznego i opornego” (w. 20.21).

Dla ap. Pawła było oczywiste, że Izraelici w swej masie nie spełnili Bożych oczekiwań i odrzucili Bożego Mesjasza. Ale czy to znaczy, iż Pan Bóg zamknął drzwi łaski przed nimi wszystkimi, i w Nowym Przymierzu wyłącznie z narodów pogańskich powołuje Swoje dzieci?…

I stąd retoryczne słowa Apostoła, na które on sam odpowiada zdecydowanym: „NIE!”

Pan Bóg nie odrzucił Izraela, a dokładniej: Nie odrzucił tych z Izraela, którzy prawdziwie są Izraelitami! Nie odrzucił Izraelitów, gdyż „co do wybrania, są umiłowanymi ze względu na praojców. Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże”!

Jak to należy rozumieć?

Prostej odpowiedzi udziela Apostoł w rozdziale 9. tegoż Listu, gdy pisze, że nie wszyscy, którzy pochodzą z Izraela, są Izraelem; i nie wszyscy są dziećmi, dlatego, że są potomstwem Abrahama, lecz jest tak: Od Izaaka zwać się będzie potomstwo twoje. To znaczy, że nie dzieci cielesne są dziećmi Bożymi, lecz dzieci obietnicy liczą się za potomstwo” (w. 6-8).

Od dni patriarchów do czasów Jezusa Chrystusa i apostołów, czyli w liczącej naówczas prawie tysiąc pięćset lat starotestamentalnej historii wybranego narodu, spośród milionów etnicznych Izraelitów, Jahwe przyjmował i przyjmuje tylko tych, którzy naprawdę „byli Izraelem”. Tak samo jest w czasach Nowego Przymierza. W pewnych okresach było i jest ich więcej, kiedy indziej mniej, ale każdy z nich – czy to jednostka, albo mała lub duża grupa (np. „siedem tysięcy z czasów Eliasza”) – to za każdym razem „Resztka” Izraela (por. 2 Krl 19,30.31; Iz 1,8.9; 10,20-22; Rz 11,1-5). I wyłącznie te „Resztki” są naprawdę Izraelem, a zgromadzone z całej historii – zarówno z czasów Starego, jak i z Nowego Przymierza – będą owym „całym Izraelem”, który ma na uwadze Apostoł w Rz 11,26!

Paweł nie ma wątpliwości, że w Nowym Przymierzu każdy Żyd, który uwierzy w Jezusa Chrystusa i do końca będzie wierny, zostanie zbawiony tak samo, jak każdy nawrócony i wierny poganin! Apostoł nie zgadza się z tymi, którzy chcieliby pozbawić Żydów łaski Bożej, ale jego słowa nie oznaczają też, że – jak chciałby tego publicysta z Faktów i Mitów – Izrael jest wciąż wybranym narodem.

Dopełnieniem myśli zawartej w Rz 9,6-8 jest fragment Rz 11,1-5, w którym Paweł wspomina czasy Eliasza. Wtedy także, w licznej społeczności tych, którzy nominalnie tworzyli naród izraelski, była grupa „siedmiu tysięcy” prawdziwych Izraelitów. „Podobnie i obecnie – napisał o swoim czasie Paweł – pozostała resztka według wyboru łaski”. Oczywiście, on sam także do tej „resztki” się zaliczał. Tak samo jak ci wszyscy Żydzi, którzy w Bożej i Chrystusowej ocenie byli „prawdziwymi Izraelitami” (por. Jan 1,47) – niezależnie od tego, czy żyli w I wieku po Chrystusie, czy nawrócą się dopiero tuż przed powtórnym przyjściem naszego Zbawcy!

Przez moment chciałbym jeszcze pozostać przy słowach publicysty Faktów i Mitów, zdaniem którego „Nie jest tak, jak głoszą niektórzy, że przymierze z Izraelem zostało odwołane”

Zastanawiam się, jakie przymierze miał na myśli ów człowiek, pisząc te słowa; Przymierze Stare spod góry Synaj, czy Przymierze Nowe z Golgoty? Bo jak powszechnie wiadomo, Stare Przymierze, jakie Jahwe zawarł z Izraelem, zapieczętowane krwią zastępczych symbolicznych ofiar (por. Hbr 9,18-22), zostało usunięte i zastąpione Nowym Przymierzem zapieczętowanym świętą krwią Jezusa Chrystusa (por. Hbr 8,1-13; 9,11-14; 10,1-18).

Konsekwencje tego są oczywiste: Od czasu śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa żaden ortodoksyjny Żyd nie może powiedzieć, że pozostaje w jakimkolwiek Przymierzu z Bogiem, gdyż:

  • Stare Przymierze zostało usunięte – jest nieważne i niczego im już nie gwarantuje!

  • Z kolei od Nowego Przymierza odcięli się sami, odrzucając Jezusa Chrystusa!

  • Tragicznym faktem jest to, że taki stan trwa już prawie dwa tysiące lat – i niczego w tej sprawie nie zmieniło powstanie w 1948 roku Państwa Izrael. Proklamacja niepodległości Izraela ogłoszona przez Ben Guriona, zapoczątkowała istnienie nowego podmiotu w politycznym tyglu narodów, ale nie miała żadnego znaczenia dla duchowego statusu Żydów!

  • Jedyną drogą do zmiany tego tragicznego stanu, jest przyjęcie Jezusa Chrystusa jako osobistego Zbawiciela; wtedy wiara w Niego, wprowadzi indywidualnie każdego Żyda – podobnie jak każdego nawróconego poganina – w Nowe Przymierze z Bogiem! Bo, jak napisał tenże ap. Paweł: „Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety, albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy” (Gal 3,28.29)!

A co o tym mówił Pan Jezus?

W nauczaniu Jezusa Chrystusa wielokrotnie pojawia się wątek losów Izraela – od ziemskich dni Syna Człowieczego, aż po kres czasu:

  • Był pewien gospodarz, który zasadził winnicę, ogrodził ją płotem, wkopał w nią prasę i zbudował wieżę, i wydzierżawił ją wieśniakom, i odjechał. A gdy nastał czas winobrania, posłał sługi swoje do wieśniaków, aby odebrali jego owoce. Ale wieśniacy pojmali sługi jego; jednego zbili, drugiego zabili, a trzeciego ukamienowali. Znowu posłał inne sługi w większej liczbie niż za pierwszym razem, ale im uczynili to samo. A w końcu posłał do nich syna swego, mówiąc: Uszanują syna mego. Ale gdy wieśniacy ujrzeli syna, mówili między sobą: To jest dziedzic; nuże, zabijmy go, a posiądziemy dziedzictwo jego. I pochwycili go, wyrzucili poza winnicę i zabili. Gdy więc przyjdzie pan winnicy, co uczyni owym wieśniakom? Mówią mu: Wytraci sromotnie tych złoczyńców, a winnicę wydzierżawi innym wieśniakom, którzy mu we właściwym czasie będą oddawać owoce. Rzecze im Jezus: Czy nie czytaliście nigdy w Pismach: Kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się kamieniem węgielnym; Pan to sprawił i to jest cudowne w oczach naszych? Dlatego powiadam wam, że Królestwo Boże ZOSTANIE WAM ZABRANE, a dane narodowi, który będzie wydawał jego owoce.” (Mt 21,33-43).

Nie ma wątpliwości, że podobieństwo to Pan Jezus Chrystus odniósł do Izraela. Sama winnica, to naród izraelski. Z tym obrazem Żydzi byli świetnie obeznani, bo już w Starym Testamencie, w barwnym opisie używa go prorok Izajasz (5,1-7). I już tam jest mowa o tragicznych konsekwencjach i równie tragicznym finale. Rozczarowany winnicą Pan, mówi: Rozbiorę jej płot, aby ją spasiono, rozwalę jej mur, aby ją zdeptano. Zniszczę ją doszczętnie: Nie będzie przycinana ani okopywana, ale porośnie cierniem i ostem, nadto nakażę obłokom, by na nią nie spuszczały deszczu.(w. 5.6)!

Żydzi mieli status narodu wybranego przez okres prawie półtora tysiąca lat. Niestety, ich historia to tragiczne dzieje wciąż powracającej niewierności i odstępstwa od Boga. Postępują dokładnie tak, jak „wieśniacy” z podobieństwa Jezusa – poniewierają Bożymi posłańcami, lekceważą i mordują proroków, nieustannie gotowi do przeniewierstwa i zdrady… Wskutek tego wielokrotnie gniew Boży zaciążył nad nimi – popadali w niewolę, byli deportowani do obcych ziem, jęczeli pod butem okupanta. Ale gdy Bóg okazywał im miłosierdzie i odmieniał ich los – po krótkim okresie wierności, znów wracali w stare, złe koleiny…

Wreszcie Najwyższy posłał do nich Swego jednorodzonego Syna. – Co więcej mógł uczynić?! Jaki jeszcze wysiłek podjąć dla ich ratunku?! Teksty biblijne opisujące emocje Boga – Jego bezbrzeżny smutek, żal i przykrość – mówią zarazem o Jego ogromnym rozczarowaniu tym narodem:

  • Tak więc, obywatele jeruzalemscy i mężowie judzcy, rozsądźcie między mną i między moją winnicą! Cóż jeszcze należało uczynić mojej winnicy, czego ja jej nie uczyniłem? Dlaczego oczekiwałem, że wyda szlachetne grona, a ona wydała złe owoce?…” (Iz 5,3.4).

  • Oto, dlaczego Ja posyłam do was proroków i mędrców, i uczonych w Piśmie, a z nich niektórych będziecie zabijać i krzyżować, innych znowu będziecie biczować w waszych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. Aby obciążyła was cała sprawiedliwa krew, przelana na ziemi – od krwi sprawiedliwego Abla aż do krwi Zachariasza, syna Barachiaszowego, którego zabiliście między świątynią a ołtarzem. Zaprawdę powiadam wam, spadnie to wszystko na ten ród.” (Mt 23,34-36).

Odrzucenie i wyparcie się Jezusa Chrystusa, przypieczętowało ich los, i wkrótce nastał czas „rozbierania płotu”, „rozwalania muru” i „doszczętnego zniszczenia winnicy”! Oto wam dom wasz pusty zostanie(Mt 23,38), powiedział Chrystus. – Spełniło się to w momencie Jego śmierci, poprzez rozdarcie zasłony dzielącej Miejsce Święte od Miejsca Najświętszego. Pan Bóg unieważnił ziemską świątynię, a Jego Obecność (Obłok Chwały Bożej – Szekinah) opuścił przybytek. Równocześnie zostało usunięte Stare Przymierze. Kilkadziesiąt lat potem na naród spadł gniew Boży, którego narzędziem był syn cesarza Wespazjana, Tytus: Albowiem te dni, to dni pomsty, aby się wypełniło wszystko, co napisane. Ale biada brzemiennym i piersiami karmiącym w one dni; albowiem będzie ucisk wielki w tej ziemi i gniew Boży nad tym ludem(Łk 21,22.23 ).

Zrównani w prawach i obowiązkach z innymi narodami!

Zapytam raz jeszcze: Czy Żydzi, jako naród, pozostali nadal wybranym ludem Boga?

Zdecydowanie nie! Wszyscy, którzy starają się podtrzymać mit o ich wiecznym wybraństwie, mijają się z opinią Jezusa Chrystusa w tej sprawie: „Dlatego powiadam wam, że Królestwo Boże zostanie wam zabrane, a dane narodowi, który będzie wydawał jego owoce (Mt 21,43).

Wszelkie roszczenia, jakoby Żydzi wciąż byli narodem wybranym, przekreśla także brak jakiejkolwiek podstawy prawnej, jako że z chwilą usunięcia Starego Przymierza spod góry Synaj i zastąpienia go Przymierzem Nowym z Golgoty, wszyscy ortodoksyjni Żydzi znajdują się poza jakimkolwiek Przymierzem z Bogiem! Owszem, mogą to zmienić, pod warunkiem, że uwierzą w Jezusa-Mesjasza.

Nie ma wątpliwości, że Żydzi utracili status wybranego narodu, i tym samym zostali zrównani w przywilejach i obowiązkach ze wszystkimi pozostałymi narodami i ludami Ziemi:

  • Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy.” (Gal 3,28-29).

Powtarzam to raz jeszcze i podkreślam z całą mocą: Żydzi nie zostali całkowicie odrzuceni i pozbawieni łaski Bożej, lecz (jedynie, i AŻ) pozbawieni statusu wybranego narodu i związanych z tym przywilejów! Zwracam na to uwagę, bo wyraźnie już za dni Apostołów pojawiły się domniemania, że Bóg odrzucił wszystkich Żydów. A i dziś wielokrotnie zdarza się słyszeć taką opinię.

Dodać należy, że podobnie jak ze wszystkich narodów, także spośród Żydów przez cały Wiek Ewangelii ludzie nawracają się do Chrystusa. Współcześnie są to m. in. tzw. Żydzi Mesjanistyczni, przynajmniej niektórzy… I tak będzie do końca; gdyż „będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom (a więc i narodowi żydowskiemu!), i wtedy nadejdzie koniec.(Mt 24,14).

W tej sytuacji nie można poprzeć roszczeń ortodoksyjnych Żydów, utrzymujących, że Izrael wciąż ma status narodu wybranego. Można ich jednak zrozumieć – wszak słowa Jezusa Chrystusa niewiele dla nich znaczą, a ap. Pawła uważają za zdrajcę!… Trudniej mi jednak zrozumieć tych z chrześcijan, którzy deklarują szacunek dla Zbawcy i (jakoby) liczą się ze słowami ap. Pawła, a równocześnie popierają takie, zupełnie nieuprawnione roszczenia Żydów?…

SK

Przypisy:

  1. Fakty i Mity, nr 47 (716), str. 21.